wtorek, 5 czerwca 2012

Impreza

   Iza i Dajana długo szykowały się na imprezę Kariny. Dajana chciała wyglądać na więcej niż 15 lat, a Izie zależało na tym aby zaimponować byłemu chłopakowi, który miał tam być. Efekt końcowy był olśniewający. Młodsza sióstr swoje długie ciemne włosy wyprostowała co sprawiło, że były jeszcze dłuższe i wysmukliły twarz. Ciemny makijaż dodał jej lat i uroku. Do tego założyła czarną sukienkę do połowy uda z białymi wstawkami i czarne, lekko błyszczące szpilki. Za radą siostry we włosy wpięła białe spinki, założyła białe, lśniące, wiszące kolczyki i bransoletkę z tego samego zestawu. Siedemnastolatka natomiast zamiast ciemnych kolorów postawiła na pastele. Chciała dodać sobie uroku, a zarazem seksapilu. Założyła jasno zieloną sukienkę, która opinała jej smukłe ciało. Długość również do połowy uda, a do tego beżowy pasek, który odcieniem pasował do szpilek. Rude włosy spięła spinką tak, aby opadały w luźny wodospad, zasłaniając jedną stronę, a odsłaniając drugą. Iza postawiła także na delikatny makijaż, malując tylko rzęsy i nakładając lekko róż na policzki. Kolczyki w odcieniu butów dopełniły całości. Obie dziewczyny były zadowolone z efektu końcowego.
   Na przyjęcie dotarły lekko spóźnione. Zabawa już trwała jednak co chwilę podchodził do nich ktoś znajomy.  Dajana w końcu ulotniła się z pewnym chłopakiem na parkiet, podczas gdy do Izy podszedł były chłopak - Kacper.
- Pięknie wyglądasz tej nocy. - Powiedział zdenerwowany.
- Tylko tej?
- Tak. Nie. Zawsze. - Plątał się w odpowiedzi. Widać, że miał nadzieję że rozmowa potoczy się gładko, nie spodziewał się żadnych pytań.
   W całym ich związku wszystko musiało iść po jego myśli. Nie dopuszczał do siebie faktu, że Iza mu się sprzeciwi. Do tego był okropnie zaborczy. Gdy zobaczył ją wracającą ze szkoły z przyjacielem, wściekł się i ją uderzył. Ona miała dosyć więc go rzuciła, a on wiele razy błagał ją żeby do niego wróciła. Jednak dziewczyna była uparta i miała swoją godność.
   Gdy chciała mu coś odpowiedzieć do salonu wpadło kilkunastu chłopaków ubranych w skórzane kurtki. Na pierwszy rzut oka widać, że to motocykliści.Zrobili spore zamieszanie wchodząc na prywatną imprezę, jednak nikt nie był w stanie ich wygonić. Większość gości znała ich z widzenia i wiedzieli, że jeśli się ich nie sprowokuje nic nie zrobią.
   Dajana bardzo zdziwiła się na widok znajomych, a jeszcze bardziej gdy zauważyła, że Hubert, który jest jakby przywódcą idzie w stronę jej siostry. Przestraszyła się, ponieważ Iza stała z Kacprem, a Hugo (tak na niego mówią w paczce) doskonale wiedział, że podniósł na dziewczynę rękę. A on tego bardzo nie lubi.


***
Zero komentarzy, zero obserwatorów, tylko kilka wyświetleń. Mam nadzieję, że to się zmieni i że opowiadanie się spodoba. Co myślicie o dalszej części?

2 komentarze:

  1. życzę weny i nie poddawaj się, aby blog zyskał popularność trzeba duzo czasu... :) ja na początku "uwierz w miłosć" miałam mase wejść, obserwatorów i komentarzy, teraz mam tylko kilka osób komentujących, ale za to takich, które naprawde czytają ;))) A na moim drugim opowiadaniu, które dopiero zaczełam pisać też nic się nie dzieje, ale piszę bo lubię ;)
    w towim blogu zmienilabym czcionke na jakąs łatwiejszą, ale to moje zdanie.. :) zakręc troche akcją, pisz poprawnie i napewno czytelnicy się znajdą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest fajne. Już mi się podoba.
    Zaobserwuję. xd

    OdpowiedzUsuń